Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sasa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 maja 2017

Spóźniony czosnek i mocne bambusy

W tym roku wiosna ukazuje nam iście ułańską fantazję. Zaskakuje temperaturami. Przymrozki w maju - teoretycznie dobrego ogrodnika nie powinny dziwić - mnie jednakże irytują. Bardzo mi brakuje słońca i ciepłych dni. Bardzo.
Tego jeszcze u mnie na podwórku nie było - czosnek niedźwiedzi - zwiastun wiosny urósł i rozpoczął kwitnienie dopiero w maju. Co prawda - przepatrując ogródek w kwietniu i nawet wcześniej w marcu - nie mogłem go wypatrzeć i sądziłem, że go straciłem. Teraz, widzę go w maju i cieszę się choć to moje cieszenie wymieszane jest też z nutką goryczy. No nic, przełknę gorycz i będę cieszył się tym co Natura przygotowała nam tego roku.


Bambus Sasa palmata. Wysadzony do gruntu (gliny) odrost wczesną wiosną zeszłego roku - w tego wiosennej odsłonie - pomimo jej bardzo kapryśności - daje znać, że jest mocnym zawodnikiem i gotowym do wzrostów. Co mnie bardzo - powiem wam - ucieszyło. Bardzo ładny i estetyczny bambus - już od młodego wieku wykazuje cechy wojownika. Z przyjemnością obserwował będę jego poczynania w tym sezonie i każdym kolejnym.




piątek, 2 grudnia 2016

Słońce w weekendowy poranek

Na miły początek weekendu. Widok na dwa bambusy w grudniowym, porannym słońcu.

Sasa kurilensis


Sasa palmata

czwartek, 8 września 2016

Bambus Sasa tsuboiana we wrześniu

Na uwagę, moim zdaniem, zasługuje bambus Sasa tsuboiana. Z małej sadzonki zrobił się już całkiem miły dla oka zagajniczek. Widać zdecydowanie, że bambus szuka najpierw terytorium, które może opanować. Później (mam nadzieję) będzie szedł do góry. Koniec sezonu pokazuje jak ładnie może się prezentować. Spokój, oryginalny wygląd, zimozieloność... tak... myślę, że w jesienne i zimowe dni będę często kierował swój wzrok na ten kawałek ogrodu gdzie swoje miejsce ma ten bambus.



poniedziałek, 9 maja 2016

Bambusowe przebudzenia

W miniony weekend miałem ciut więcej czasu dla siebie. Mogłem poobserwować życie roślin na podwórku. Dzisiaj chciałbym napisać Wam o bambusowych przebudzeniach.
Na początek o pewnym sukcesie bambusowym. Wczesną wiosną zrobiłem mały eksperyment. Przedmiotem eksperymentu był bambus kurylski (Sasa kurilensis). Odkryłem wędrujący korzeń, który wystawał poza przydzielony mu obszar. Długo się nie namyślając odkopałem częściowo i uciąłem gada :) Poszedłem z nim w inną część ogrodu, zakopałem w ziemi. W ten weekend przechadzając się po ogrodzie z wielką radością zauważyłem dwa młodziutkie pędy bambusa kurylskiego wystające z ziemi. No szok. Przeżyły i nie poddały się. Zyskały w moich oczach :) Oto i one poniżej:


W swoim bambusowym siole - pierwotnym miejscu zasadzenia bambusa kurylskiego także nie brak oznak wiosny. Korzenie bambusa faktycznie "wędrują" i przyznać muszę... że sprawia mi oglądanie tychże wędrówek dużą satysfakcję.
Nowe pędy tuż przy głównej kępie


Najdalej wysunięte pędy - dotarły aż pod sam taras.

Inna odmiana bambusa: Sasa tsuboiana także już się przebudziła. Dużo młodych pędów wystaje z ziemi. Zielenią się także już istniejące od zeszłego roku pędy.




środa, 11 lutego 2015

Bambusy w lutym c.d.

W dzisiejszym wpisie chciałbym Wam pokazać stan dwóch kolejnych bambusów, które zimują u mnie w gruncie. 

Pierwszy z nich to Phylostachys bisetta. Sadzonka dość młoda i zdaje mi się trochę chorowita. To jej pierwsza zima w gruncie. Przez cały pierwszy ciepły sezon jaki była u mnie - zdaje się, że powoli aklimatyzowała się. Niewielka aktywność. To tyle co mogę o niej napisać. Zobaczymy co będzie dalej. Mam nadzieję, że ruszy i zacznie dawać bardziej aktywne znaki życia.


Drugi bambus to Sasa tsuboiana. Mały bambus, okrywowy, o pokroju krzaczasto - kępiastym. To jego druga zima w gruncie. Wizualnie wygląda dość podobnie jak w zeszłym roku. Czyli dobrze. Na wiosnę w widoczny sposób ruszył ze wzrostem - zarówno trochę do góry jak i na boki - wytworzył kilka, jeżeli nie kilkanaście nowych pędów. Liczę bardzo na niego w tym sezonie. Bo go lubię :)



poniedziałek, 9 lutego 2015

Bambusy w lutym

Zerknąłem dzisiaj na dwa bambusy, które zimują w gruncie na podwórku. Luty. Praktycznie koniec zimy tuż tuż za rogiem. Przynajmniej chciałbym w to właśnie wierzyć. Przyjrzałem się im, tym bambusom. Prezentują się naprawdę rewelacyjnie w moim odczuciu. Będzie pięknie jak już podrosną i zmężnieją. I to mi się w nich podoba. Oba gatunki mrozoodporne, raczej krzaczaste niż drzewiaste. Oba dość inwazyjne. I dobrze. Niech czynią inwazję. Chcę mieć ten problem ;)