poniedziałek, 6 marca 2017

Wysiew tamaryndowca

W miniony weekend otrzymałem ok. 30 nasion Tamaryndowca. Tropikalne drzewo, którego owoce od tysiącleci dają różnorakie zastosowanie. Posmakowałem i ja tychże owoców. Nie są złe ale też nie powaliły mnie smakiem. Niemniej żyłka miłośnika tropików odezwała się i postanowiłem spróbować szczęścia w wysiewie uzyskanych nasion. Rozpoczynamy zabawę od dwóch dni w ciepłej wodzie. Po tym czasie zamierzam wysadzić nasiona do ziemi kokosowej. W sytuacji kiedy któreś z nich wykiełkuje i będzie chciało rosnąć u mnie - przeniosę je do wysokiej donicy (ze względu na korzeń palowy) z ziemią uniwersalną. Dość mała wilgotność, dużo słońca i ciepła. Taki jest plan.

Trzymajcie kciuki - informował Was będę o postępach.


poniedziałek, 27 lutego 2017

Sabal minor po zimie

Iście wiosenny dzień skłonił mnie dzisiaj do zdjęcia zimowych okryć u roślin, które zimowały w gruncie. Pokażę wam teraz jak przezimowała palma Sabal minor. To jej trzecia zima w gruncie. Moim zdaniem wygląda rewelacyjnie. Jej ochrona to domek z agrowłókniny z przepuszczającym światło daszkiem z plastiku. W najmocniejsze mrozy palma otrzymała świecę, która generowała w tym miniaturowym domku ciepło. To wszystko.


środa, 22 lutego 2017

Kiełkująca palma

W zeszłym tygodniu zauważyłem ruch w jednym z wysiewników. Ponad ziemię wystawać zaczęła siewka. Przyjrzałem się oznaczeniu wysiewnika i bardzo ucieszyłem. To palma! Nannorrhops ritchiana. To moje kolejne podejście do tej palmy. Mam mocne postanowienie by tym razem zadbać o nią najlepiej jak potrafię. Do tej pory za każdym razem, w którymś momencie młodziutka siewka przestawała rosnąć i obumierała. Nie do końca wiem co było tego przyczyną. Może tym razem będę miał więcej szczęścia.


czwartek, 2 lutego 2017

Papirus w natarciu

Bardzo lubię Papirusy. Szczególnie odmianę Cyperus alternifolius. Za ich wysokość do jakiej potrafią urosnąć - w polskich, rodzimych warunkach wysokość 2.5 metra nie jest większym problemem. Swego czasu udało mi się wyhodować ich sporą gromadkę. Część z nich postanowiłem przetestować i zostawić w gruncie przez zimę. Nie był to najlepszy pomysł - okazuje się. Papirusy nie przeżyły choć trzeba przyznać, że po porannych przymrozkach prezentowały się bardzo estetycznie. Niestety jest to chwilowa przyjemność. Zima im nie służy. Od tamtego czasu próbuję odbudować moje papirusowe imperium - co wychodzi mi raz lepiej raz gorzej. Niemniej mam nadzieję, że uda mi się ponownie gościć w swoim ogrodzie duże, wysokie i dorodne Papirusy.
Na przełomie stycznia i lutego coś się ruszyło. Obserwuję większą chęć pojawiania się młodych odnóg Papirusa w mojej kolekcji - z czego bardzo się cieszę. Dobrze rokuje na nowy sezon.


niedziela, 29 stycznia 2017

Odratowany bananowiec pod koniec stycznia

Czas na aktualizację stanu odratowanego bananowca tropikalnego Musa dwarf cavendish. Raduje me serce niezmiernie. Pojawiło się wiele odrostów. Wszystkie ładne, świeże i pięknie zielone. W te zimowe dni widok ten niezmiernie rozjaśnia moje serce. Oby tak dalej. Nie mogę się doczekać kiedy będę mógł je wynieść na podwórko by mogły oddychać powietrzem, być smagane przez wiatr, deszcze i mazowieckie słońce. Należy im się :)


sobota, 28 stycznia 2017

Cytrus w gruncie

Obecne od kilku dni słońce stopiło śnieg, który zakrywał do tej pory wierzchnią, szklaną powierzchnię osłony dla cytrusa Citrus Ichangensis. Ochronę jego stanowi zimowa agrowłóknina oraz śnieg jeżeli tak jest dostępny. Zajrzałem przez szybkę - z tego co widzę - trochę liści leży na ziemi, trochę utraciło swój zielony kolor i przechodzi w żółty. Jak sprawa przedstawiać się będzie na wiosnę? Jestem bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że cytrus przetrzyma naszą zimę.



piątek, 27 stycznia 2017

Styczniowy pustynny zakątek

A takie spojrzenie na moich podopiecznych w pustynnym zakątku - tym razem także bez innego zabezpieczenia niż śnieg

Cylindropuntia imbricata

Yucca filamentosa elata Big mama