Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwarf cavendish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwarf cavendish. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 stycznia 2017

Odratowany bananowiec pod koniec stycznia

Czas na aktualizację stanu odratowanego bananowca tropikalnego Musa dwarf cavendish. Raduje me serce niezmiernie. Pojawiło się wiele odrostów. Wszystkie ładne, świeże i pięknie zielone. W te zimowe dni widok ten niezmiernie rozjaśnia moje serce. Oby tak dalej. Nie mogę się doczekać kiedy będę mógł je wynieść na podwórko by mogły oddychać powietrzem, być smagane przez wiatr, deszcze i mazowieckie słońce. Należy im się :)


piątek, 30 grudnia 2016

Bananowa odyseja trwa!

Zajrzałem dzisiaj do bananowca "Dwarf cavendish" sprawdzić co u niego słychać. Czy widzicie to co ja??!?!? Super! pojawił się trzeci odrost, trzeci malutki bananek daje znać o sobie. Bardzo się cieszę i naprawdę obiecuję dbać szczególnie o te maleństwa i traktować je z tropikalnym szacunkiem :)
Niezwykle miła niespodzianka na koniec 2016 roku.


środa, 14 grudnia 2016

Odrodzenie bananowca. Kolejna odsłona


Minęło kilka dni i postanowiłem sprawdzić co u bananowca Dwarf cavendish, który nie dał się przymrozkom i postanowił odrodzić się - czym spowodował u mnie falę ciepła, żalu za grzechy i silną chęć postanowienia poprawy ;)
Zerknął więc dzisiaj co u niego - a tu proszę - kolejna niespodzianka! Pojawił się nowy kiełek bananowy! ależ się cieszę! Przyroda i Natura jest cudowna. Tak bardzo potrafi zaskakiwać i sprawiać przyjemność. Zobaczcie sami




środa, 7 grudnia 2016

Odrodzenie bananowca karłowatego

Uważnie obserwuję bananowce karłowate, które dość późno (bo już po pierwszych przymrozkach) wykopałem z gruntu. Niestety większość z nich zginęła ;( Moja wina. Tym większą radość sprawiło mi odkrycie, że jednak nie wszystko umarło. Tuż przy jednym martwym niby pniu odkryłem, że coś się dzieje, tli się życie. Minęło kilka dni i moja nadzieja przeszła w fakt. Malutki bananowiec chce się odrodzić! Ależ się cieszę! Kibicuję mu i wierzę, że dotrwa do sezonu ciepłego. A ja obiecuję już tak się nie znęcać nad tymi pięknymi bananowcami (Musa dwarf cavendish)


czwartek, 3 listopada 2016

Bananowce Musa Basjoo

Przygotowań do zimy ciąg dalszy. W tym roku bardzo stopniowo ale systematycznie - zabezpieczam rośliny przed nastaniem bardziej mroźnych dni. Czasem może przeginam. Zobaczymy. W gruncie zostały np. do dnia dzisiejszego bananowce tropikalne z rodziny Dwarf cavendish. Liście od dłuższego czasu ścięte przez przymrozki. Niby-pnie natomiast największych okazów całkiem twarde jeszcze na pierwszy rzut oka. No nic. Wyciągnąłem je dzisiaj z gruntu i umieściłem w doniczkach. Stoją teraz w mieszkaniu. Pościnałem liście i część niby-pni. Obserwował będę czy któreś z nich zamierza powrócić do żywych. Takie doświadczenie.

Zabezpieczyłem także dzisiaj Len nowozelandzki (Phormium tenax) przed zimnymi dniami. Podobnie jak inne rośliny - zastosowałem wobec nich agrowłókninę zimową.

Wykopałem z gruntu pierwszą z trzech kęp bananowca Musa basjoo, które rosną na naszym podwórku. Zwyczajowo - mała część trafiła do mieszkania - niech szybko się regeneruje. Druga część - jeszcze na podwórku, w nieogrzewanej komórce. Niedługo powędrują do piwnicy na zimę. Trzecia bananowa kępa - zostanie na zimę w gruncie.


Druga bananowa kępa - która rośnie zaraz przy ścianie domu - wygląda jeszcze znośnie. Znaczy widać po niej działanie przymrozków i silnych wiatrów ale... te bananowce, które rosły pośród większych i najbliżej zacisznego miejsca przy ścianie to wyglądają niezwykle zdrowo i powiedziałbym nawet rewelacyjnie! Coraz bardziej zaczynam w pozytywne możliwości MIKROKLIMATÓW jakie możemy osiągać na swoich podwórkach. To naprawdę robi wrażenie i działa. Muszę pomyśleć jak fakt ten jeszcze bardziej optymalnie wykorzystać w przyszłości.





środa, 21 września 2016

Porównanie bananowych karłów

Kilka dni temu pisałem o bananowcach z rodziny Dwarf cavendish i o małym eksperymencie, który z nimi prowadzę. Dzisiaj postanowiłem pokazać Wam o czym pisałem. Przystawiłem donicę z kępą karłów do tych bananowców, które ten sezon spędzają (jeszcze) w gruncie. Zobaczcie różnicę na własne oczy. Popatrzcie na wielkości liści. Wysokość może być myląca bo donica dość wysoka.



niedziela, 18 września 2016

Bananowe karły

Od zeszłego ciepłego sezonu prowadzę taki mały eksperyment, którego celem jest sprawdzenie dwóch metod prowadzenia bananowca z rodziny Dwarf cavendish. Chodzi o to by sprawdzić, którym sposobem doczekam się godziwej wielkości bananowców. Tak przynajmniej 1.5 - 2 metry wysokości. Dylematem metodologicznym, którym się zająłem była kwestia czy rozdzielać bananowce by rósł każdy oddzielnie (przynajmniej w początkowej fazie) czy też pozwolić im rosnąć w swojej naturalnej grupce. Trzeba wiedzieć, że bananowce te są dość płodne i tworzą szereg "dzieci" w ciepłym sezonie.
W zeszłym roku do gruntu poszły "single". W większej donicy umieściłem natomiast grupkę Dwarf cavendish nie rozdzielając jej zupełnie. Na koniec zeszłego sezonu ciepłego wynik zdawał się przechylać na stronę grupki w donicy. Większe, bardziej żywe i zdrowe się zdawały. Nie urosły zbyt wysoko, ale narzekać nie można było. Te, w gruncie także porosły, powydawały "dzieci", ale nie były tak urodziwe jak te w donicy.
W tym roku kontynuowałem eksperyment. Ale jak to w życiu bywa nie wszystko poszło zgodnie z planem. W bananowej donicy swoje siedlisko postanowiły urządzić mrówki. Wiele mrówek. Bardzo dużo nawet. Nie było to po myśli bananowej - liście zaczęły usychać, przestał się w dobrym tempie rozwijać. Natomiast te bananowce wysadzone do gruntu pięknie poszły do góry, nabrały siły i charakteru i przede wszystkim dorodnego wyglądu.
Wniosków na razie nie wyciągam. W przyszłym sezonie ciepłym zamierzam kontynuować eksperyment. Bo nie ważne jak, ważne, że są i cieszą oczy :)

Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia doniczkowych bananowców - stan z dnia dzisiejszego. Po odczyszczeniu, wycięciu uschniętych liście, dosypaniu nowej ziemi, podlaniu i przycięciu. Warto zwrócić uwagę na ilość maluchów, które ochoczo i śmiało pojawiają się u podnóża "rodziców"






wtorek, 23 lutego 2016

Super dwarf cavendish - aktualizacja

Wygląda na to, że małemu bananowcowi służy bytność na południowo-zachodnim oknie kuchennym. Co prawda żona wcale nie jest tym faktem zachwycona :) ale... roślince potrzebne są wszystkie promienie słoneczne jakie oferuje przełom zimowo-wiosenny.
Zobaczcie sami. Ładne liście, równomierny rozkład. Nowy liść rośnie i rozwija się wręcz książkowo :)




wtorek, 9 lutego 2016

Karłowate bananowce

Pośród bananowego stadka znajduje się u mnie także odmiana bananowca Musa acuminata o nazwie "Super dwarf cavendish". To jeszcze bardziej skarłowaciała wersja chińskiego bananowca karłowatego. Wg Daves garden bananowiec ten nie przekracza w swym dorosłym życiu wysokości 1.20 m. I ja jestem skłonny temu wierzyć. 

Jeżeli dobrze policzyłem to posiadam aktualnie trzy sadzonki tego bananowca. Różnią się już na pierwszy rzut oka od zwykłej odmiany "Dwarf". Bardziej krępe jakby, przysadziste. A w okresie zimowym - pierwsze skojarzenie jak patrzę na nie - to "płożące" ;)
Latem trafiają do gruntu i spędzają dnie na powietrzu. Tak jest im zdaje się optymalnie. Rozrastają się dość szybko i podobnie jak ich nieco więksi bracia - wydają dość liczne potomstwo.
Myślę, że jest to ciekawa alternatywa dla tych, którzy chcieliby mieć w swoim otoczeniu bananowca a nie dysponują dość dużą ilością miejsca. Zimą będzie dodawał egzotyki w wyglądzie mieszkania a latem pięknie zdobił ogród / podwórko czy balkon.

Poniżej zdjęcia jednego z moich "super karłowatych"




Poniższe zdjęcie prezentuje dojrzałą kępę Super dwarf cavendish.
Zdjęcie pochodzi z bananas.org od użytkownika Bob.