Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełkowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełkowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 września 2016

Palmy niespodzianki?

Mam małą zagwozdkę. Na wiosnę / wczesnym latem umieszczałem w donicy młode Papirusy by sobie rosły. Jako ziemię wykorzystałem materiał z moich wysiewników. Po prostu tam gdzie do tej pory nic nie skiełkowało ziemię wsypałem do większej, papirusowej donicy. Tak zrobiłem z co najmniej kilkoma "wysiewnikami". Dzisiaj przygotowywałem papirusy do sezonu zimnego i przebywania w mieszkaniu. W jednej z donic znalazłem trzy młode listki wystające z ziemi, które nie pasowały mi do kształtów młodych papirusów. Po chwili zrozumiałem, że to nie papirusy ani chwasty tylko najwyraźniej skiełkowane "po czasie" palmy. Ale jakie? Kompletnie nie mam pojęcia. Wypada mi zatem obserwować ich wzrost, na przyszłą wiosnę wysadzić je do oddzielnych donic i... próbować rozpoznawać co to za gatunek :) Tak czy inaczej zabawy na zimowe miesiące zaczynam sobie dostarczać i jest to całkiem sympatyczna perspektywa, nie powiem ;)




wtorek, 2 lutego 2016

Druga kiełkująca palma

No proszę. Długo nie musiałem czekać. Jakiś tydzień po pierwszej - teraz pojawiła się druga kiełkująca palma Sabal palmetto! Bardzo się cieszę! Z każdą kiełkującą rośliną zwiększają się moje szanse na utrzymanie i hodowlę ładnej rośliny. W tym przypadku palmy :)



czwartek, 28 stycznia 2016

Kiełkująca palma

Obserwuję z zaciekawieniem od kilku dni pojemniczek z nasionami palmy Sabal Palmetto. Tak, dzisiaj jestem już pewien, że obserwuję kiełkującą palemkę. Po 47 dniach od rozpoczęcia procesu wysiewania. Kibicuje jej bardzo. To moje kolejne podejście do tej palmy. Mam nadzieję, że tym razem nie popełnię błędów i będę mógł cieszyć się ładnymi Sabalami :)


czwartek, 5 listopada 2015

Nasiona jesienią

Kilka tygodni temu nabyłem trochę nasion - żeby życie jesienią i zimą także miało swój smaczek :) Nie wykluczone, że będę chciał jeszcze jakieś nasiona tej zimy nabyć - głód w tym względzie - coś czuję - nie jest jeszcze u mnie zaspokojony :)

Co tym razem?
  • Richea pandanifolia - bardzo egzotyczna w wyglądzie roślina z Australii i Tasmanii
  • Aloe thraskii
  • Aloe ferox - Aloesy, które podobają mi się ze względu na kształt i osiągane rozmiary
  • Carica papaya - nawet nie tyle nabyta dla owoców co ze względu na fajny kształt 
  • Dictyosperma album - nie mogłem nie pokusić się o próbę wysiania kolejnej palmy
Jakie efekty jak dotąd? Aloesy dały znak, że żyją. Jeden ferox się pojawił oraz aż pięć odmiany thraskii. Bardzo się cieszę i kibicuję im. Z zaciekawieniem zerkam także kilka razy dziennie do pojemniczków z pozostałymi nasionkami. A nuż wypatrzę tam jakieś nowe Życie?

 




Pokazać Wam też chciałem stan trzech ostatecznie skiełkowanych pozytywnie Strelitzia nicolai. Były jeszcze dwa ale padły. Niedługo chciałbym przesadzić je do oddzielnych doniczek.