czwartek, 7 stycznia 2016

Aloes siewki

Wieczorne spojrzenie na mój domowy propagator z nasionami. Taka forma rekreacji zimowej. By mieć ciekawe zajęcie ogrodnicze w czasie zimnych dni na podwórku. Zieloną wysepką pośród zanurzonych w ziemi nasion jest pojemniczek z kiełkującymi Aloesami odmiany ferox (Aloe ferox). Pojawiło się pięć siewek. Na chwilę obecną zdaje mi się, że rosną sobie zdrowo. Choć powoli. A może ja już bym chciał by były większe :) Tak czy inaczej - w propagatorze zamierzam trzymać je aż do ciepłych wiosennych dni - by wtedy wynieść je na ganek, by zaznały dobroczynnego działania promieni słonecznych (oczywiście najpierw stopniowo je do nich przyzwyczajając).
Och! jak ja nie mogę doczekać się już wiosny!

widok ogólny na propagator (pokrywa zdjęta)

 

widok na siewki Aloe ferox



Strelitzia nicolai - aktualizacja zimowa

Od kilku tygodni trzy siewki Strelitzia nicolai pędzą już samodzielny żywot w oddzielnych doniczkach. Wyjąłem je z siewnika gdzie panowała duża wilgotność i wyższa niż w domu temperatura. Wydaje mi się, że dają radę - wszystkie trzy wypuściły po jednym nowym liściu - już będąc w doniczkach. Wiosna niedługo. Oby doczekały w zdrowiu to cieplejszych dni.


wtorek, 5 stycznia 2016

W sabalowym domku

Ostatnie dni pokazują, że zima w naszym kraju może mieć także bardziej mroźne oblicze :) Mówi się trudno i stara się żyć dalej. W sabalowym domku pojawiły się wspomagacze cieplne - czyli - na chwilę obecną - dwa stugodzinne wkłady olejowe do zniczy. Pomimo, że domek dla sabali nie jest może zbyt szczelny to jednak takie dogrzewanie robi swoje. Dzisiejszego ranka temperatura na zewnątrz spadła do -17 stopni. U palm Sabal minor temperatura minimalna spadła do ok. -5 stopni.
Zobaczcie sami.

niedziela, 3 stycznia 2016

Czekamy na cieplejsze dni

Za oknem dosyć mroźna noc. Termometr odnotował najniższą temperaturę na poziomie -16.5 stopnia. Taka sama wartość była w zeszłym roku - wtedy była to jednak najniższa temperatura tamtej zimy. Czy w tym roku zejdzie niżej? Zobaczymy. Wolałbym już nie. Im szybciej się skończy zima tym lepiej :)
Tymczasem tuż przy oknie rośliny korzystają z ciepła i światła by przetrwać zimę. Trochę poczyściłem w ostatnich dniach teren - usuwając stare i zeschnięte liście. Teraz wyglądają bardziej zdrowo...



poniedziałek, 28 grudnia 2015

Z gruntu do donicy

Zapowiadają ochłodzenie. Nawet kilkanaście stopni poniżej zera. Zdecydowałem się na wykopanie palmy daktylowej z gruntu. Len nowozelandzki także postanowiłem oszczędzić i nie testować w tym roku. Szkoda mi tych roślin bo ładne a ja na chwilę obecną nie mam możliwości zapewnienia im godziwych warunków ochronnych do zimowania w gruncie. Next time.

Końcówka grudnia - uważam, że to naprawdę dobry wynik. Mam nadzieję, że już za 3 miesiące będę mógł je ponownie trzymać na podwórku a chwilę później umieścić w gruncie. Może nawet już wtedy bardziej odważnie, na stałe. Zobaczymy.



piątek, 11 grudnia 2015

Zamioculcas i nowe nasiona

Kolejny raz zauważyłem, że Zamioculcas ożywa w czasie zimowym i w tym czasie wypuszcza nowe odnogi. Tak działo się zeszłej zimy, tak też dzieje się teraz, od kilku tygodni. Naliczyłem sześć nowych odnóg. Bardzo to miłe uczucie patrzeć na nie - jak rosną i się rozwijają - w czasie kiedy za oknem pogoda nie rozpieszcza i ogólnie zdawać by się mogło nie jest to dla roślin dobry czas na rozwój. A jednak. Przyroda potrafi sprawiać przyjemność w najmniej oczekiwanych momentach. Oby tak dalej. Niech rośnie!



Dotarły do mnie dzisiaj nasiona, którymi zamierzam się zająć podczas zimowych wieczorów. Co więcej rozpocząłem już proces ich wysiewu poprzez namaczanie w wodzie :)
Poniżej lista. Standardowo próbował będę szczęścia z różnymi palmami. By było też bardziej egzotycznie i różnorodnie zamówiłem także i nasiona innych roślin. Lista poniżej:
  • Alpinia Zerumbet 
  • SCHIZOLOBIUM parahyba 
  • Zamia furfuracea 
  • XANTHORREA PREISSII
  • Serenoa repens 
  • Sabal Palmetto 
  • Crytostachys lakka 

Trzy ostatni pozycje to oczywiście palmy. Pozostałe to ciepłolubne egzotyki. Nie będę się o nich rozpisywał teraz. Poczekam aż coś uda mi się sprawić by wykiełkowało. Trzymajcie kciuki :)








czwartek, 3 grudnia 2015

Sadzonki Strelitzia nicolai i Shanghai 3

Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem przesadzenia siewek Strelitzia nicolai do oddzielnych doniczek i wyjęcia ich z "inkubatora". Wyrosły trzy siewki. No i dzisiaj znalazłem chwilę by dokonać tego dzieła. Postawiłem je na oknie południowo-zachodnim. I trzymam kciuki za nie by rosły zdrowo i ładnie się prezentowały.


Co jakiś czas zerkam na młodą sadzonkę bambusa Phyllostachys Shanghai 3. Niektóre liście usychają, wypuszcza jednak świeże zielone. Co więcej zauważyłem w ostatnich dniach, że wypuścił nową odnogę. Uznaję to za dobry znak. Nie mogę doczekać się już wiosny kiedy będę mógł wysadzić bambusa do gruntu.